Opinie rodziców o szkole

Szukałam dla moich dzieci szkoły, która będzie twórcza, szkoły która będzie położona w pięknym otoczeniu i szkoły w której oni będą czuli się dobrze. Ale także szkoły, która nie spoczywa na laurach tylko ciągle się rozwija, w której uczą wrażliwi na potrzeby dzieci nauczyciele - specjaliści w swoich dziedzinach, i która jest bezpieczna. Myślę, że właśnie taka jest Szkoła Marzeń.
Dwoje z moich dzieci - syn Franek i córka Zuzia - są już absolwentami gimnazjum, natomiast najmłodsze moje dziecko - Kasper uczęszcza do piątej klasy szkoły podstawowej. Mam więc kontakt z tą szkoła już od 10 lat i widzę jak się rozwija, jak stara się zmieniać z duchem czasu, realizować coraz to nowe projekty, a przy tym nie jest obojętna na zgłaszane przez rodziców potrzeby.
W przyszłym roku szkolnym otworzy liceum, na co ja czekam z niecierpliwością. Cieszę się, że mój syn Kasper będzie miał możliwość całą swoją edukacyjną drogę przebyć w Szkole Marzeń.
Małgorzata Szamocka
redaktor-reporter
Dział Czasopism Wydawnictwa AGORA


Kiedy byłem w wieku moich dzieci - nienawidziłem szkoły. Dlatego długo się zastanawiałem nad wyborem szkoły dla moich synów i teraz, kiedy jeden z nich jest już w gimnazjum a drugi wybiera się do liceum, cieszę się, że od pierwszej klasy wybrałem im szkołę założoną przez Marię Moykowską, i że się nie pomyliłem.
Jest to szkoła, która gwarantuje nie tylko bardzo wysoki poziom nauczania, ale także tolerancję i poczucie bezpieczeństwa.

Maciej Ślesicki
reżyser

 

P.S. Szkoła współpracuje z Warszawską Szkołą Filmową, która przygotowuje zajęcia filmowe dla dzieci, oraz Fundacją Edukacji i Sztuki Filmowej Macieja Ślesickiego
i Bogusława Lindy "Laterna Magica".


Do Szkoły Marzeń chodzi już trzecie moje dziecko. Antek - dziś uczeń liceum z coraz większym sentymentem wspomina spędzony tam czas, przyznając, że szkoła dała mu możliwości i dopingowała do rozwijania zainteresowań, które dziś - już wiadomo - staną się jego przyszłą profesją.
Janek - uczeń gimnazjum pytany czy nie żal mu było zostawić kolegów-sąsiadów odpowiada, że do szkoły to chodzi uczyć się; bawi się w weekendy.
W klasie Julki (drugoklasistka) bardzo podoba mi się forma organizacji nauki, która wymusza codzienną współpracę z rodzicami, co sprawia, że mają oni czynny udział w sukcesach swoich dzieci.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska
aktorka


"72" to szkoła przyjazna dziecku. Po 10 latach przyglądania się pracy tej szkoły mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że autentycznie urzeczywistnia tę popularnie głoszoną ideę. Posiada bogatą ofertę dydaktyczną i wychowawczą, stwarzając w ten sposób korzystne warunki do nauki i wychowania. Troszczy się o wszechstronny rozwój ucznia. Uczy kierowania swoją wolą i emocjami, wprowadza w kontakty społeczne, ćwiczy postawy i zachowania moralne. Każdy uczeń spotyka się z szacunkiem. Szkoła stwarza mu warunki do osiągnięcia małych i wielkich sukcesów, budowania poczucia własnej wartości. Panuje w niej przyjazna i życzliwa atmosfera.
Pedagodzy starają się być wzorem dla swoich wychowanków. Przekazują słowem, postępowaniem autentyczne wartości płynące z ich autorytetu moralnego jakim jest prawdziwość zasad, słów i czynów. Jest to możliwe dzięki ich kompetencjom zawodowym, wiedzy i ogromnemu zaangażowaniu w pracę z dziećmi.

Edyta Pyszyńska
mama Kuby, Zuzi i Julci
terapeuta pedagogiczny